Lofoty

Tuż po opuszceniu Parku Narodowego Jotunheimen postanowiłem odrazu ruszyć na Lofoty. Bez pauz. Pierwszego dnia dojechałem aż do Reinheim koło Trondheim (wyruszyłem z Lom). Drugiego dnia byłem juz w Fauske. Wczoraj dojechałem do Bodo skąd popłynałem promem do Moskenens. W trzy dni pokonałem prawie 1000km.
Lofoty przywitały mnie pochmurno-deszcową pogodą. To pierwszy całkowicie niesłoneczny dzień podczas mojego pobytu w Norwegii. Aż lepiej się oddycha… tylko widoków nie ma :(. Jeśli jutro nie będzie pogody ruszam na północ by nie tracić czasu…