Szwecja – poczatek

Skandynawski trip czas zaczac. Do Szwecji ja i Dawid dostalismy sie promem Stena Line z Gdyni do Karlskrony. Rejs uplynal bardzo szybko. Oplaca sie brac udzial w konkursach. Konkurencja slaba a wygrac mozna kupony na 50 szwedzkich koron do wydania na promie. Nam sie udalo jeden w Bingo, drugi w ankiecie a w „Jaka to melodia” wygralem dodatkowo piwo :P. Z promu zlapalismy bezposredni samochod do Malmo. Jako ze miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania juz nastepnego dnia wyruszylismy dalej. Po noclegu kolo jednej ze stacji benzynowych, z samego rana zlapalismy trzech tirowcow Polakow jadacych do Norwegii. Po wesolej przejazdzce wysiedlismy przed Goteborgiem gdzie po niedlugim czasie zatrzymalismy Macedonczyka jadacego juz do samego miasta. Miasto na razie tylko przeslismy ale wydaje sie calkiem ladne. Budownictwo jakies takie mniej szwedzkie niz w Malmo gdzie po oczach bije prostokatna architektura rodem prosto z Ikeii. Wielkim ulatwieniem w Szwecji jest mozliwosc robicia namiotu wszedzie w miejscu publicznym, 150m od zabudowan. Jak nie znajdziemy noclegu zawsze jest jakies wyjscie…

Malmo Malmo Goteborg

Post ten pisze z Biblioteki Publicznej w Goteborgu gdzie internet jest za darmo. W ogole sporo rzeczy jest tu za darmo, tylko szkoda, ze plecakow nie ma gdzie zostawic i trzeba je tachac ze soba wszedzie.

Jak dobrze pojdzie, to jutro juz Norwegia i Oslo!

  • Plecak zawsze można zostawić w jakiejś przechowalni automatycznej, np. na dworcu… I cały dzień na zwiedzanie :)

  • Z tymze nie wszedzie sa takie przechowalnie. A druga sprawa, ze to kosztuje a Szwecja, a tym bardziej Norwegia tanie nie sa…

  • toooomelo

    To żeś sobie wycieczkę zafundował. Ciekawa wyprawa. Nie zgubiłeś się? hehe ;-)